fbpx

Na Ołtaszynie po 22:00 alkoholu nie kupimy. Nocna prohibicja obejmie całe miasto

Wrocław dołącza do grona polskich miast, w których obowiązuje ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu. Decyzją radnych od godziny 22:00 do 6:00 rano napojów alkoholowych nie kupimy już w sklepach ani na stacjach benzynowych. Wyjątek stanowią bary, puby i restauracje. Nowe przepisy wejdą w życie w połowie września, 14 dni po ich opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym wojewody.

Argumenty za i przeciw

Uchwała, przyjęta 11 września, była poprzedzona konsultacjami z radami osiedli oraz mieszkańcami. 23 rady osiedli poparły ograniczenie, w tym m.in. Brochów, Gaj, Leśnica i Oporów. Przeciw było 11 rad, w tym Maślice, Ołtaszyn, Wojszyce, Jagodno czy Pracze Odrzańskie. W ankiecie wzięło udział 2,5 tysiąca mieszkańców – ponad 57% poparło regulację, a 37% wyraziło sprzeciw.

Zwolennicy zakazu podkreślali, że rozwiązanie ma służyć poprawie bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz ograniczeniu problemów związanych z piciem alkoholu w przestrzeni publicznej. – To regulacja odważna i wychodząca naprzeciw problemom – argumentował Bartłomiej Ciążyński z Lewicy, przywołując wzrost liczby osób leczonych z powodu uzależnienia od alkoholu w latach 2020–2023.

Przeciwnicy uchwały podnosili jednak, że nie rozwiąże ona rzeczywistych problemów. Radna Edyta Skuła z klubu KO krytycznie odniosła się do nowych regulacji. Jej zdaniem zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22-6 nie jest skutecznym narzędziem walki z problemem uzależnień ani sposobem na poprawę bezpieczeństwa. Podkreślała, że mieszkańcy, którzy będą chcieli kupić alkohol, po prostu zrobią to wcześniej lub udadzą się do sąsiednich miejscowości, gdzie podobnych ograniczeń nie ma.

Skuła zaznaczyła również, że realne efekty mogłoby przynieść jedynie wspólne działanie w skali metropolii – obejmujące nie tylko Wrocław, ale również gminy ościenne. Jej zdaniem dopiero szeroki, spójny zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22-6, mógłby faktycznie poprawić jakość życia mieszkańców. – Jak ktoś będzie potrzebował alkoholu, to zaopatrzy się wcześniej. Efekt? Zamiast rozwiązania problemu – przeniesienie go – mówiła.

Z kolei Robert Pieńkowski z PiS stwierdził, że regulacja „pachnie socjalizmem”, a Mateusz Żak z KO wskazywał, że lepszym rozwiązaniem byłoby wzmocnienie straży miejskiej.

Ołtaszyn mówi „nie”

Na Ołtaszynie uchwała wzbudziła szczególne kontrowersje. Mieszkańcy i Rada Osiedla jasno sprzeciwili się pomysłowi, wskazując, że zakaz nie uwzględnia potrzeb lokalnej społeczności, a dodatkowo może stworzyć zjawisko tzw. „migracji alkoholowej” do pobliskiej miejscowości Wysoka. Zdaniem krytyków mogłoby to prowadzić do większego ryzyka zdarzeń drogowych spowodowanych przez osoby wracające pod wpływem alkoholu.

Na naszym portalu można przeczytać komentarze mieszkańców, którzy podkreślają, że uchwała stanowi nadmierną ingerencję w ich codzienne życie.

Wrocław w ślad za innymi miastami

Wrocław nie jest wyjątkiem – podobne przepisy od kilku lat obowiązują w Krakowie, Szczecinie czy Gdańsku. Według danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom od 2018 roku aż 176 gmin w Polsce wprowadziło ograniczenia godzinowe sprzedaży alkoholu. W wielu przypadkach, tak jak we Wrocławiu, robiono to stopniowo – początkowo tylko w niektórych dzielnicach, a następnie w całym mieście.

Do tej pory nocna prohibicja funkcjonowała m.in. na Starym Mieście oraz osiedlach takich jak Nadodrze, Plac Grunwaldzki czy Szczepin. Teraz, decyzją 26 radnych przy 5 głosach sprzeciwu i 3 wstrzymujących się, ograniczenie obejmie wszystkie osiedla.

Co dalej?

Choć uchwała została przyjęta, dyskusje wokół niej nie cichną. Część mieszkańców i radnych liczy, że nowe przepisy poprawią jakość życia w mieście i zmniejszą liczbę nocnych incydentów. Inni są zdania, że to jedynie iluzoryczne rozwiązanie, które uderzy w uczciwych przedsiębiorców i klientów.

Jedno jest pewne – już wkrótce wrocławianie będą musieli zmienić swoje przyzwyczajenia i pamiętać, że po godzinie 22:00 zakupy alkoholu w sklepach nie będą możliwe.